Osiem miliardów motyli

Co jakiś czas Michał Czepkiewicz zapładnia mnie nową ideą, a co najmniej nową perspektywą — za co jestem mu niezmiennie wdzięczny. Potem rodzą się z tego różne rzeczy (jak na przykład TePeWu), za które proszę go już nie winić. Ostatnio, przy okazji rozmowy o komunalizacji mieszkalnictwa, pojawiła się kwestia wiary, skłaniającej daną osobę do poświęcania … Czytaj dalej